Ta strona używa plików Cookie. Korzystając z tej strony zgadzasz się na umieszczenie tych plików na twoim urządzeniu

Najnowsze galerie

Zobacz też

Biuletyn Informacji Publicznejplatforma e-puapPowiat Lęborski - Powiat PartnerskiOficjalny portal województwa małopolskiegobim-poziome.pngAktywny i Bezpieczny Powiat BrzeskiPowiat Brzeski Facebook Instagram

 

O co chodzi w sporze wokół brzeskiego ZOL-u?

2026-09-07 11:07
O co chodzi w sporze wokół brzeskiego ZOL-u?

Jedna opieka, większe możliwości

Transparenty na budynku PPZOL-u w Brzesku uruchomiły lawinę komentarzy i obaw. W internetowej dyskusji szybko pojawiły się sugestie, że dobrze funkcjonująca placówka ma stracić samodzielność, pieniądze albo możliwość dalszego rozwoju. Tymczasem władze Powiatu Brzeskiego tłumaczą, że analizowany kierunek ma prowadzić dokładnie w przeciwną stronę: do stworzenia jednego systemu opieki, sprawniejszej organizacji świadczeń i otwarcia drogi do dużych pieniędzy na inwestycje. Na razie nie ma żadnej uchwały ani gotowej decyzji. Jest analiza, kilka wariantów i pytanie, czy warto wykorzystać szansę, która może długo się nie powtórzyć.

Zdjęcia transparentów wywieszonych na budynku Powiatowego Publicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Brzesku szybko zaczęły żyć własnym życiem. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze o obronie hospicjum, przejmowaniu pieniędzy ZOL-u przez szpital, zagrożeniu dla pracowników i pacjentów. Emocje są częściowo zrozumiałe, bo dotyczą miejsca, w którym przebywają ludzie wymagający stałej opieki, często ciężko chorzy i niesamodzielni. Problem polega na tym, że część dyskusji wyprzedziła fakty. A one są takie, że Rada Powiatu Brzeskiego nie podjęła decyzji o konsolidacji PPZOL-u ze Szpitalem Powiatowym. Nie ma przyjętego harmonogramu zmian. Nie ma też decyzji dotyczących ograniczenia liczby łóżek, zmiany charakteru opieki czy redukcji personelu medycznego. Jest natomiast analiza, obejmująca kilka możliwych wariantów funkcjonowania obu jednostek. I właśnie ona pokazuje, że połączenie organizacyjne może dać wymierne korzyści.

Pięćdziesiąt milionów powodów do analizy

Ważnym argumentem są pieniądze, ale nie te, które dziś znajdują się na kontach którejkolwiek z placówek. Ministerstwo Zdrowia uruchomiło już konkurs na inwestycje wspierające procesy konsolidacyjne. W skali kraju przeznaczono na ten cel 1,149 mld zł z Funduszu Medycznego, a nabór wniosków trwa do 30 października. Powiat analizuje możliwość skorzystania z tego programu. Z  przygotowanych materiałów wynika, że w grę może wchodzić wniosek o dofinansowanie sięgające około 50 mln zł. Obecnie nie ma gwarancji, że Powiat otrzyma tę kwotę. Ale warunki programu powodują, że konsolidacja daje możliwość ubiegania się o wsparcie w tej wysokości. I tu zaczyna się realny dylemat. Można pozostawić wszystko dokładnie tak, jak funkcjonuje dzisiaj. Można również sprawdzić, czy zmiana organizacyjna pozwoli pozyskać środki, za które można modernizować infrastrukturę, kupować sprzęt, poprawiać warunki opieki i leczenia. W materiałach analitycznych, dotyczących możliwego zakresu inwestycji pojawiają się m. in: modernizacja rehabilitacji, apteki, kuchni, zaplecza diagnostycznego, wyposażenia oddziałów, infrastruktury technicznej oraz zakup nowego sprzętu dla opieki długoterminowej. W przypadku ZOL-u bardzo konkretnym przykładem mogą być choćby nowe łóżka wentylowane mechaniczne z przyłóżkowymi respiratorami i wyposażenie poprawiające komfort ciężko chorych pacjentów. Dlatego władze Powiatu stawiają sprawę dość jasno: obowiązkiem samorządu jest przynajmniej sprawdzić rozwiązanie, które może przynieść brzeskiej ochronie zdrowia dziesiątki milionów złotych.

Najważniejszy jest pacjent pomiędzy dwiema placówkami

Pieniądze są argumentem bardzo mocnym, ale nie najważniejszym. Drugi dotyczy codziennej drogi pacjenta. Obecnie Szpital Powiatowy i PPZOL funkcjonują jako dwa odrębne podmioty. To oznacza, że pacjent kończący leczenie szpitalne, który nadal wymaga całodobowej opieki i pielęgnacji, nie trafia do kolejnego segmentu systemu. Rodzina, która zajmuje się tym w praktyce musi uruchomić odrębną procedurę i znaleźć miejsce w ZOL-u. W praktyce pojawiają się sytuacje, w których pacjent medycznie nie wymaga już hospitalizacji, ale nadal pozostaje na oddziale szpitalnym. Wykorzystuje zatem łóżko, którego potrzebuje kolejna osoba wymagająca diagnostyki, leczenia lub pilnej hospitalizacji. W jednym organizmie droga chorego mogłaby wyglądać znacznie bardziej naturalnie: szpital, następnie opieka długoterminowa, a jeśli stan pacjenta tego wymaga, hospicjum. Nie bez znaczenia są lepsze możliwości diagnostyczne czy rehabilitacyjne szpitala, z których łatwiej mogliby korzystać podopieczni ZOL. I nie chodzi tu o przesuwanie ludzi jak pozycji w tabeli. Chodzi o to, aby pacjent nie znajdował się pomiędzy dwoma podmiotami, którymi administruje Powiat.

Hospicjum ma pozostać hospicjum

W komentarzach pod publikacjami w mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że pracownicy muszą „bronić hospicjum”. Tyle że analizowany wariant nie zakłada zakończenia czy ograniczenia działalności tej placówki. Podobnie jest z ZOL-em. Zmiana organizacyjna nie ma dotyczyć rodzaju świadczeń, zasad opieki nad pacjentem ani zatrudnienia. Z punktu widzenia chorego pozostaną najważniejsze osoby: pielęgniarka, opiekun, lekarz, rehabilitant, łóżko, posiłek, leczenie i codzienna obecność personelu. Władze Powiatu deklarują również, że pracownicy nie stracą zatrudnienia. Co więcej, dodatkowe środki inwestycyjne mogą poprawić warunki ich pracy.

Czy ZOL ma finansować szpital?

To jeden z najczęściej powtarzanych internetowych zarzutów. W komentarzach można przeczytać, że cały pomysł sprowadza się do „zabrania pieniędzy ZOL-u” i wykorzystania ich do ratowania szpitala. Taki obraz nie wynika jednak ani z dokumentów analizowanych przez Powiat, ani z argumentacji Zarządu Powiatu. Jak podkreśla Zarząd Powiatu, brzeski SPZOZ osiąga dodatni wynik finansowy. Nie mamy więc sytuacji, w której jeden pogrążony w długach podmiot miałby zostać uratowany pieniędzmi drugiego. Sens ekonomiczny konsolidacji jest inny. Chodzi o możliwość pozyskania nowych środków, lepszego wykorzystania infrastruktury, wspólnych zakupów, większej skali zamówień i ograniczenia kosztów tych funkcji, które dziś wykonywane są równolegle w dwóch jednostkach. To właśnie temu służą analizy i poświęcone zostanie zapewne ewentualna, późniejsza debata radnych. Nie oznacza to redukowania pielęgniarek, opiekunów czy personelu potrzebnego przy łóżkach pacjentów oraz administracji. Wspólne zamówienia mogą także oznaczać większą siłę przy negocjowaniu cen. Przy zakupach leków, materiałów, sprzętu czy usług znaczenie skali jest oczywiste. Podobnie przy rozmowach z NFZ większy, zintegrowany podmiot ma inną pozycję niż dwie mniejsze jednostki występujące osobno.

Dobrze działający ZOL to argument za inwestowaniem

Przeciwnicy zmian podkreślają, że PPZOL jest dobrze funkcjonującą i cenioną placówką. I jest to argument ważny. Tylko prowadzi do innego wniosku niż ten, który czasami pojawia się w dyskusji. Dobrze funkcjonującej placówki nie trzeba zamykać ani osłabiać. Warto natomiast sprawdzić, czy można dać jej jeszcze lepsze warunki działania. Jakość ZOL-u wynika przede wszystkim z pracy ludzi, doświadczenia zespołu, relacji z rodzinami, standardów pielęgnacji i atmosfery tworzonej wokół pacjentów. Osobna dyrekcja nie jest tym, co chory odczuwa przy swoim łóżku. Jeżeli większa struktura pozwoli zachować zespół, sposób opieki i dotychczasową działalność, a jednocześnie da możliwość kupienia nowego sprzętu i modernizacji budynku, to właśnie jakość obecnego ZOL-u może być punktem wyjścia do dalszego rozwoju.

Najpierw dokumenty, później decyzja

Warto w całej dyskusji przypomnieć jeszcze jedną rzecz. Na dziś mamy analizę, a nie gotową operację organizacyjną. Dopiero na tej podstawie mogą zapadać kolejne decyzje. Spór powstał wokół rozwiązania, które formalnie nie zostało jeszcze przedstawione Radzie Powiatu jako gotowy projekt. Nie ma uchwały, terminu, decyzji o jakichkolwiek zmianach. Jest natomiast otwarty konkurs Ministerstwa Zdrowia, zlecona analiza wariantowa i przekonanie władz Powiatu, że wspólną strukturę trzeba przynajmniej dokładnie rozważyć. Dopiero poznanie wszystkich warunków pozwoli uczciwie odpowiedzieć na pytanie, czy korzyści przewyższają ryzyka.

Jeden mieszkaniec, jeden system opieki

W gruncie rzeczy spór dotyczy sposobu patrzenia na publiczną ochronę zdrowia. Można widzieć dwa zakłady, dwie dyrekcje, dwa budżety i dwie administracje. Można również zobaczyć jednego pacjenta, który w ciągu kilku miesięcy może potrzebować kolejno szpitala, rehabilitacji, opieki długoterminowej, a czasem także hospicjum. Dla niego granica między SPZOZ-em a PPZOL-em jest administracyjną abstrakcją. Chory chce wiedzieć, że ktoś poprowadzi go przez kolejne etapy opieki, a jego rodzina nie będzie musiała za każdym razem rozpoczynać wszystkiego od początku. I właśnie dlatego zarząd Powiatu analizuje konsolidację. Jeżeli pozwoli ona zachować dobrze oceniany ZOL i hospicjum, utrzymać miejsca pracy, usprawnić opiekę nad pacjentami i jeszcze stworzyć możliwość pozyskania około 50 mln zł na inwestycje, trudno byłoby odpowiedzialnie odrzucić ten wariant bez dokładnego sprawdzenia. Zapewne potrzebna jest też debata, pytania pracowników i rodzin. Ale warto, żeby jej kolejnym etapem nie były internetowe podejrzenia, lecz konkretne liczby, gwarancje i odpowiedź na najważniejsze pytanie: co dzięki zmianie zyska pacjent?