– To dla mnie wielka przyjemność, że tak liczne grono uczestników przybyło na dzisiejszy konkurs. Cieszę się, że moje wiersze przemawiają także do serc młodych ludzi. Poeta sieje ziarno słowa i niektóre ziarno wschodzi. Ten konkurs stanowi dla mnie takie poetyckie żniwa – mówił do zebranych pochodzący z Borzęcina poeta. Organizatorem konkursu był Gminny Ośrodek Kultury w Borzęcinie oraz Agnieszka Kwaśniak-Wiśniewska – polonistka z Zespołu Szkół w Borzęcinie.
– W tym roku poszerzyliśmy grono szkół w Małopolsce, do których wysłaliśmy nasze zaproszenie i zgłosiła się rekordowa liczba uczestników. To oczywiście ogromnie nas cieszy, choć tak duża liczba uczestników i ich opiekunów jaką gościliśmy w naszej placówce – około 180 osób – spowodowała, że zmuszeni zostaliśmy zmienić trochę zasady oceny recytatorów – wyjaśnia Piotr Kania - dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Borzęcinie, współorganizator konkursu. – Stworzyliśmy dwie niezależne komisje, które równocześnie oceniały pierwszy etap zmagań uczniów podstawówek i gimnazjów. Pierwsza z nich w składzie: Jadwiga Malina-Żądło – poetka z Trzebuni, Joanna van der Brug – córka Józefa Barana oraz Kinga Białek – dyrektor Zespołu Szkół w Borzęcinie oceniała uczniów podstawówek. W drugiej zasiadł sam autor, Józef Baran wspólnie z Elżbietą Kowal – wychowawczynią z czasów szkolnych poety oraz Maria Marek – dyrektor Regionalnego Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Brzesku.
Postać poety przed rozpoczęciem zmagań recytatorów przybliżała uczestnikom konkursu Agnieszka Kwaśniak-Wiśniewska. – Baran jest wrażliwym obserwatorem ludzi, często wyrażającym głębokie myśli o życiu, poetą dosadnym i czułym jednocześnie. W jednym z tomików mówi o sobie: „najbardziej jestem poetą ludzi nieśmiałych, tych z osikowym liściem uśmiechu, przylepionym do warg. (…)kto wie, co w nich małych drzemie”. Nie mitologizuje, nie celebruje nazbyt własnej osoby, przeciwnie – tworzy często ironiczny dystans do samego siebie. Człowiek, jego doznania, specyfika, odmienność są w poezji Barana najważniejsze. Swój zawód traktuje jak powołanie. Pisze, aby podzielić się z czytelnikami swymi emocjami. Inspiruje go życie, które rodzi się na naszych oczach.
W swoim przemówieniu Józef Baran mówił o konkursie, który traktuje jako święto swojej poezji. Dziękując zarówno uczniom, jak i ich opiekunom porównał ludzi sprawujących władzę i poetów. - Ci pierwsi pragną władzy, aby rządzić ludźmi, poeci zaś rządzą ludzkimi sercami, choć nie posiadają władzy nad ludźmi – mówił Baran.
Konkursowe zmagania recytatorów z podstawówek i gimnazjum trwały jednocześnie. Po pierwszej rundzie, drugi wiersz recytowali tylko finaliści z poszczególnych kategorii, którzy swoją interpretacją wierszy wzbudzili największe uznanie komisji konkursowej. – W tym roku była ich rekordowa liczba bo do ścisłego finału dostało się 10 osób z podstawówek, 12 osób z gimnazjum, natomiast ze szkół średnich 6 uczniów – informuje Agnieszka Kwaśniak-Wiśniewska. – Jako organizatorzy wspólnie z komisją jury próbowaliśmy ustalić liczbę finalistów. Nie było łatwo, bo poziom uczniowskich recytacji był wysoki. Widać było tu ogromny wkład pracy zarówno uczniów, jak i ich opiekunów, szczególnie w kategorii gimnazjów.
W finałowej części oprócz głównych nagród jury przyznało jeszcze 5 wyróżnień. W kategorii szkół podstawowych najlepszą okazała się być Natalia Kucharska ze SP w Bruśniku. Miejsce drugie zdobyła Anna Stanuch ze SP w Sterkowcu, a trzecie Nikola Oleksyk ze SP w Porębie Radlnej. Wyróżniono Gabrielę Płachno i Nicolettę Borowiec ze SP w Borzęcinie Dolnym. Wśród gimnazjalistów wygrał Dawid Kita z Gimnazjum w Ryglicach. Kolejne miejsca zajęli Maria Sworniowska z PG w Borzęcinie Górnym oraz Natalia Mikos z Gimnazjum nr 1 w Brzesku. Jury wyróżniło Filipa Wojtasińskiego z Gimnazjum w Łysej Górze, Przemysława Płaczek z Gimnazjum nr 6 w Tarnowie oraz Joannę Krzywoń z Gimnazjum nr 1 w Ryglicach.
Nagrody dla najlepszej recytatorki w kategorii szkół średnich odebrała Magdalena Kierczak z Liceum Ogólnokształcącego w Czchowie. Drugi był Jędrzej Hycnar z I LO w Tarnowie, a trzeci Sebastian Jamrożek z Technikum w Szczurowej.
Gratulując zwycięzcom znakomitych interpretacji i zdobytych nagród Józef Baran opowiadał o tym jak sam kiedyś w młodości występował jako recytator w konkursie i niestety nie odniósł sukcesu, gdyż zapomniał tekstu. – Ta sytuacja pozwala mi zrozumieć, co czuje stojący na środku sceny młody człowiek i jak wielkie są jego emocje. Tym bardziej gratuluje tym, którzy tak znakomicie zaprezentowali się na tutejszej scenie – mówił poeta.
Prostolinijność i „dostępność” poety była szczególnie widoczna po rozdaniu nagród, kiedy wydawało się, że zdjęciom i autografom nie będzie końca.
- Dzięki wsparciu konkursu przez samorząd gminy Borzęcin, samorząd powiatu brzeskiego oraz Krakowski Bank Spółdzielczy wszyscy laureaci drugiej rundy konkursu, zarówno uczniowie, jak i nauczyciele otrzymali książki Józefa Barana z autografem. To doskonała nagroda, ale i okazja do dalszej promocji twórczości autora nie tylko tej związanej z poezją, ale i prozą, bo przecież kilka znakomitych do czytania publikacji wyszło spod jego pióra - komentował po konkursie Piotr Kania.
Jego uczestnicy pozytywnie komentowali organizowaną imprezę. – Świetnie się tu czuliśmy. Pokonaliśmy spory odcinek drogi busami z Ryglic, ale z czystym sumieniem powiem, że było warto. Konkurs był dobrze przygotowany pod względem organizacyjnym, wszystko dopięte jak należy – komentowała Magdalena Dróżdż, jedna z opiekunek.
Słów uznania nie krył także sam poeta. - Dziękuję organizatorom: Piotrkowi i Agnieszce oraz pracownikom GOK w Borzęcinie za przygotowany konkurs. Cieszę się, że współpraca z borzęcińskim ośrodkiem tak dobrze się układa. Liczba uczestników i przygotowanie tegorocznej edycji konkursu zrobiło na mnie wrażenie. Uczestnicy do Borzęcina przybyli nierzadko z bardzo odległych miejscowości. Dziękuję za wszystko.











